O tym, co wzrusza, chwyta za serce i pozwala na chwilę się zatrzymać i zadumać. Jednym słowem - garść wspomnień wartych zapamiętania.
Kategorie: Wszystkie | Kalendarium | Moje fotografie | Poezja | Różności | Teksty piosenek | Video
RSS

Teksty piosenek

wtorek, 31 sierpnia 2010

Jacek Wójtowicz

Moja litania

Jaki jeszcze numer mi wytniesz
W którą ślepą skierujesz ulicę
Ile razy palce sobie przytnę
Nim się wreszcie klamki uchwycę
By otworzyć drzwi do twego serca
Które przeszło już tyle zawałów
Czy nikogo więcej nie obudzą
W twym imieniu oddane wystrzały

Nie pragnę wcale byś była wielka
Zbrojna po zęby od morza do morza
I nie chcę także by cię uważano
Za perłę świata i wybrankę Boga
Chcę tylko domu w twoich granicach
Bez lokatorów stukających w ściany
Gdy ktoś chce trochę głośniej zaśpiewać
O sprawach które wszyscy znamy

Jakim ludziom jeszcze pozwolisz
By twym mózgiem byli i sumieniem
Kto z przyjaciół pokaże mi blachy
Kładąc rękę na moim ramieniu
Czy twój język nadal pozostanie
Arcyszyfrem nie do rozwiązania
Czy naprawdę zaczęłaś odpowiadać
Na najprostsze zadane pytania

Nie pragnę wcale byś była wielka
Zbrojna po zęby od morza do morza
I nie chcę także by cię uważano
Za perłę świata i wybrankę Boga
Chcę tylko domu w twoich granicach
Bez lokatorów stukających w ściany
Gdy ktoś chce trochę głośniej zaśpiewać
O sprawach które wszyscy znamy

Ile razy swoją twarz ukryjesz
Za zasłoną flag i transparentów
Ile lat będziesz mi przypominać
Rozpędzony burzą wrak okrętu
Tą litanią się do ciebie modlę
Bardzo bliska jesteś i daleka
Ale jest coś takiego w tobie
Że pomimo wszystko wierzę czekam

Nie pragnę wcale byś była wielka
Zbrojna po zęby od morza do morza
I nie chcę także by cię uważano
Za perłę świata i wybrankę Boga
Chcę tylko domu w twoich granicach
Bez lokatorów stukających w ściany
Gdy ktoś chce trochę głośniej zaśpiewać
O sprawach które wszyscy znamy

Jaki jeszcze numer mi wytniesz
W którą ślepą skierujesz ulicę
Ile razy palce sobie przytnę
Nim się wreszcie klamki uchwycę
Jaki jeszcze numer mi wytniesz...

Wersja video jest tu:
Jacek Wójtowicz - Moja litania

 

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Jacek Kaczmarski

Modlitwa o wschodzie słońca

Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
Przed mocą Twoją się ukorzę
Ale chroń mnie, Panie, od pogardy
Przed nienawiścią strzeż mnie, Boże

Wszak Tyś jest niezmierzone dobro
Którego nie wyrażą słowa
Więc mnie od nienawiści obroń
I od pogardy mnie zachowaj

Co postanowisz, niech się ziści
Niechaj się wola Twoja stanie
Ale zbaw mnie od nienawiści
I ocal mnie od pogardy Panie...

Wersja video jest tu:
Modlitwa o wschodzie słońca

wtorek, 10 listopada 2009

Tekst piosenki Marka Grechuty "Ta ziemia taka czysta..."

Ta ziemia taka czysta, jakby umieciona skrzydłem aniołow,
cicha i rowninna  tyle już wycierpiała, a zawsze dziecinna,
ufa, że dobroć jest tylko dobrocią a prawo tak jest prawem,
jak pola się złocą, kiedy żyto dojrzewa, jak zimą śnieg pada.

Tu wierzą wciąż, że sąsiad szanuje sąsiada,
że chleb jest święty a jeszcze świętsza praca,
ta ziemia wielkiej myśli kiedy ją zdeptano jak ogień,
tysiąc iskier tysiąc wielkich ludzi rozrzuciła po świecie.

Kto pustynię budził kto gasił żar równika,
kto topił lodowiec, jeśli nie iskry jej,
wielcy synowie w pół umarli z tęsknoty,
teraz powróceni w jedno wspólne ognisko
zbudują na ziemi więcej niżli ktokolwiek
widzę to ja - ślepy. 

 (ta ziemia taka czysta...)

W dalekich ziemiach - za to umierali moi ojcowie,
za gniazdo bociana, 
za chleb,
za tę równinę co niepokalana.
Za to powietrze ze wszystkich mądrości najzdrowsze,
za ludzi zgodnych, mądrych, i cierpliwych,
za najwierniejszych z wiernych, uczciwych z uczciwych,
za mą Ojczyznę, Polszczyznę, Mazowsze.
W dalekich ziemiach za to umierali.

Tu wierzą wciąż, że sąsiad szanuje sąsiada, 
że chleb jest święty a jeszcze świętsza praca.

W dalekich ziemiach - za to umierali moi ojcowie,
za gniazdo bociana, 
za chleb,
za tę równinę co niepokalana.
Za to powietrze ze wszystkich mądrości najzdrowsze,
za ludzi zgodnych, mądrych, i cierpliwych,
za najwierniejszych z wiernych, uczciwych z uczciwych,
za mą Ojczyznę, Polszczyznę, Mazowsze.
W dalekich ziemiach za to umierali.

Nagranie video (naprawdę warto - choć czy Marek Grechuta wymaga rekomendacji? ) jest tu:
Ta ziemia taka czysta - video 

 

czwartek, 27 sierpnia 2009

Bułat Okudżawa

Trzy miłości
Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już.

Pierwsza wojna - pal ją sześć, to już tyle lat.
Druga wojna - jeszcze dziś winnych szuka świat
A tej trzeciej co chce przerwać nasze dni,
Winien będziesz ty, winien będziesz ty.

Pierwsze kłamstwo, myślisz : ech, zażartował ktoś
Drugie kłamstwo - gorzki śmiech, śmiechu nigdy dość.
A to trzecie, gdy już przejdzie przez twój próg
Głębiej zrani cię, niż na wojnie wróg. 
 

Stary, dobry Bułat Okudżawa. Ciągle aktualne.
A tu wersja video polskiego wykonania.

wtorek, 27 maja 2008

Adam Mickiewicz "Przyjaciele"

Nie masz teraz prawdziwej przyjaźni na świecie;
Ostatni znam jej przykład w oszmiańskim powiecie.
Tam żył Mieszek, kum Leszka, i kum Mieszka Leszek.
Z tych, co to: gdzie ty, tam ja, - co moje, to twoje.
Mówiono o nich. że gdy znaleźli orzeszek,
Ziarnko dzielili na dwoje;
Słowem, tacy przyjaciele,
Jakich i wtenczas liczono niewiele.
Rzekłbyś; dwójduch w jednym ciele.

O tej swojej przyjazni raz w cieniu dąbrowy
Kiedy gadali, łącząc swojo czułe mowy
Do kukań zozul i krakań gawronich,
Alić ryknęło raptem coś koło nich.
Leszek na dąb; nuż po pniu skakać jak dzięciołek.
Mieszek tej sztuki nie umie,
Tylko wyciąga z dołu ręce: "Kumie!"
Kum już wylazł na wierzchołek.

Ledwie Mieszkowi był czas zmrużyć oczy,
Zbladnąć, paść na twarz: a już niedźwiedź kroczy.
Trafia na ciało, maca: jak trup leży;
Wącha: a z tego zapachu,
Który mógł być skutkiem strachu.
Wnosi, że to nieboszczyk i że już nieświeży.
Więc mruknąwszy ze wzgardą odwraca się w knieję,
Bo niedźwiedź Litwin miąs nieświeżych nie je.

Dopieroż Mieszek odżył... "Było z tobą krucho! -
Woła kum, - szczęście, Mieszku, że cię nie zadrapał!
Ale co on tak długo tam nad tobą sapał.
Jak gdyby coś miał powiadać na ucho?"
"Powiedział mi - rzekł Mieszek - przysłowie niedźwiedzie:
Że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie".

Gdy byłam dzieckiem miałam w domu rzutnik do wyświetlania takich "nieruchomych" filmów. Coś w rodzaju slajdów, ale nie w osobnych ramkach, a jako jedna taśma, która się przewijało. Poszczególne klatki były z napisami. Z tego, co kojarzę - takich filmów był sporo, w tym klasyka dla dzieci. I był tez Adam Mickiewicz i "Przyjaciele". I ta bajka (?) wryła mi się w pamięć najbardziej. Słowa "prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie" tkwią we mnie bardzo głęboko do dziś. Może dlatego zawsze bardzo ostrożnie używałam określenia przyjaźni w stosunku do innych ? Mając wiele koleżanek i kolegów, bliższych i dalszych znajomych - tylko nieliczne grono Przyjaciół ... 
Zycie nauczyło mnie innej mądrej zasady: 'Umiesz liczyć ? Licz na siebie". Ta jest bolesna, ale bardziej pasuje do codzienności. Mniej bolesnych rozczarowań, za to więcej radosnych niespodzianek.
Choc niezależnie od tego, będąc od dwóch dni w dołku psychicznym, (mimo że staram się trzymać fason) mam żal, że ktoś, na kogo bardzo po cichu liczyłam, że przynajmniej będzie próbował mi pomóc -  nie pojawił się choćby po to, aby podtrzymać mnie na duchu. Z oferty pomocy pewnie i tak bym nie skorzystała, ale z pewnością dobrze zrobiłoby mi to na psychikę i zagrożone poczucie własnej wartości. Cóż, prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie ...

 
1 , 2







ministat liczniki.org


PageRank na stronę

Twoja wyszukiwarka